smaki samotności

włączone w nocy radio zapalone w kilku pokojach światło chodzenie od ściany do ściany od okna do okna patrzenie na telefon co pięć minut smaki i imiona naszej samotności ziarno które nie umiera które nie opuszcza własnych granic dla miłości zostaje tylko samo samo jedno poszukiwanie filmu do obejrzenia wychodzenie nocą na spacer otwierana i zamykana książka modlenie się nie słowami lecz jękiem tęsknoty smaki i imiona naszej samotności a przecież Twoje imię może być dla kogoś oliwą i balsamem a przecież Twoja obecność może być dla kogoś opatrunkiem zakładanym z czułością lecz przecież właśnie Ty możesz powyjmować z mojego serca wszystkie drzazgi delikatnie powoli wszystkie drzazgi aż zniknie lęk i z umęczonego pękniętego na dwoje ziarna wyrośnie po cichu miłość

Poprzedni

realność

Następny

sztuka zatrzymywania czasu