rysopis mojego ego

Zwykle za wysokie albo za niskie raczej nigdy nie w sam raz ma doskonałą pamięć rozpamiętuje najdrobniejsze krzywdy i urazy takie przezorne, że także te prawdopodobne które nigdy się nie wydarzyły nieustannie podróżuje w czasie czasem grzęznąc w smutnych wspomnieniach innym razem trzęsąc się ze strachu przez wyobrażoną przyszłością rzadko kiedy zaprząta sobie uwagę tym, co teraz jakoś chętnie przywiązuje się do ran i chyba samego siebie nie lubi dlatego zwykle chodzi smutne i odrobinę ulgi znajduje w robieniu sobie samemu na złość jest krótkowidzem a może raczej ślepcem bo nie widzi dalej niż sięga czubek jego własnego nosa moje ego raczej nie potrafi kochać do tego trzeba by przecież widzieć innych kochać siebie zapominać wszystkie urazy i być obecnym w tej jedynej chwili która istnieje teraz czas już chyba najwyższy je porzucić

Poprzedni

szew życia

Następny

wigilia