prostota

oby droga pomiędzy mną i Tobą biegła już całkiem prosto bez dolin pagórków bez krętactw bez cienia nieufności lęku komplikacji alternatyw oby biegła prosto tak prosto jak prosto wstaje słońce i pada deszcz jak prosto przyjmują promienie drzewa a źdźbło trawy poranną rosę tak prosto chcę przyjąć Ciebie i cicho wciąż tęsknię by droga między nami biegła już całkiem prosto by nic nie stało już na przeszkodzie abyśmy nawzajem należeli do siebie całkowicie bez nieufności lęku komplikacji droga ode mnie do Ciebie od Ciebie do mnie niech biegnie już prosto

Poprzedni

spotkanie