nauczę się chodzić po wodzie

Przyjdzie kiedyś dzień kiedy nauczę się chodzić po wodzie i schowany cały w ciszy niewidoczny będę dla burz i otchłani nie będę już różny od morza lecz będziemy się stykać jak bracia gdy będę już chodził po wodzie Przyjdzie dzień lada moment gdy nie będę od Ciebie tak różny oddalony o setki lat świetlnych jakbyśmy się nigdy nie znali z lękiem czy nie chcesz mnie zranić gdy krótka rozmowa wystarczy by już jako braci nas zbawić dziś jeszcze cierpimy spragnieni szukamy miłości na ślepo mnożymy własną udrękę i idąc przez morze toniemy lecz świt już nadchodzi ten w którym weźmiemy się mocno za ręce i cicho przejdziemy przez morze jak tchnienie wiatru spokojni

Poprzedni

czuła miłość (lub: Czternaście)

Następny

pieśń Łazarza