czuła miłość (lub: Czternaście)

Stacja I: CISZA gdy ona dojrzewa głos przeradza się w szept a szept w ciszę poza krzykliwymi myślami w głębokiej ciszy narodzi się pokornie czułość Stacja II: POCAŁUNEK czy pamiętamy jeszcze że pocałunek bardziej niż braniem jest oddaniem siebie Ukochany nie ucałował kawałka drewna ale Ciebie i to Ciebie wziął w ramiona Stacja III: BEZBRONNOŚĆ kiedy ktoś kocha bezgranicznie wie że mogą z Nim zrobić wszystko zgadza się Stacja IV: WSPÓŁ-ODCZUWANIE cierpienie które sięga szpiku kości nie jest naszym cierpieniem lecz łamie nas i dławi gdy widzimy łzy ukochanych oczu i krew z ukochanego Ciała Stacja V: PRZY TOBIE i nie będzie to polegać na odpowiednich słowach nie będzie polegać na ucieczce z nagiej jak czaszka góry lecz będzie to stanięciem przy Tobie w tej samej bezradności przyjęciem tego samego losu wszak jesteśmy braćmi Stacja VI: CZUŁY DOTYK a zbawienie staje się naszym udziałem gdy najcichszym dotykiem przelewamy własne serce przez palce i gdy porwie nas zachwyt na widok Pogardzanego Stacja VII: BEZRADNOŚĆ kiedy ktoś kocha wie że żaden cios nie będzie już draśnięciem ale strzałą wymierzoną w otwarte na oścież serce Stacja VIII: PRZEŹRO-CZYSTOŚĆ najtrudniej zapomnieć o sobie w palącej udręce lecz jeśli cały jesteś miłością w każdej chwili będziesz przeźro-czysty Stacja IX: BEZSILNOŚĆ kto tak kocha z pewnością uczyni swe serce zmęczonym i nie raz kłaść się będzie do łóżka bezsilnie naśladując Zbawiciela bezsilnie upadającego w proch Świętej Ziemi Stacja X: ODDANIE nigdy nie był niczym innym jak bezustannym oddawaniem siebie biorą wszystkie szaty dlaczego nie zechcą wziąć Mnie? Stacja XI: PRZYTULENIE otwarcie ramion jest nieodwołalne nie mogę Cię nie przytulić gdy podejdziesz Stacja XII: NARODZINY to nie śmierć lecz poród otworzyli Mnie na oścież żebyś wyszedł spod mego Serca Stacja XIII: UŚPIONE NIEMOWLĘ nie można uczynić się już bardziej bezbronnym bezradnym nagim jak uśpione dziecko odpoczniesz wreszcie znowu na kolanach Mamy Stacja XIV: ZIARENKO na koniec zasadzili Cię w ogrodzie jak małe pękające już ziarenko zasadzili Cię w ziemi posiali jak zboże kiedy już zakwitniesz we mnie

Poprzedni

cztery pieśni o Zmartwychwstaniu

Następny

nauczę się chodzić po wodzie