wolność

Znając coraz lepiej siebie, nie bać się być sobą. Zakładać w środku lata zimową czapkę, śpiewać głośno podczas jazdy na rowerze, siadać na trawie, żeby zatrzymać się w pięknie, które mnie otacza. Czuć swoje ciało, serce i dusze. Pozwolić sobie równie głośno śmiać się i płakać. Odczuwać całą paletę uczuć i wszystkie przeżywać aż do samego końca, kiedy tęsknię – przeżywać całym sobą tęsknotę, nie zapełniać jej czymkolwiek. Kiedy płaczę – wylewać całe serce. Kiedy się złościć – tupać i krzyczeć, by zrozumieć wreszcie, że czuję się głęboki żal i smutek. W relacjach z bliźnimi – nigdy nie manipulować, nigdy nie grać na poczuciu winy, nigdy nie pretendować do roli kogoś, kto będzie kontrolować. I samemu też nie pozwalać innym na to, by tak budowali ze mną relację. Bo wtedy nie osiągniemy nigdy bliskości.

Poprzedni

7 praktyk bratniej miłości

Następny

prawda