upływ czasu

Zawieranie przyjaźni z upływem czasu... #1. zobaczyć, że pełnia przeżycia tej chwili, mniej zależy od tego, co wybiorę. A znacznie bardziej od tego, że będę całkiem oddany temu, co wybiorę. I że zostanę w tej jednej rzeczy, którą wybrałem. w tej jednej rzeczy, uspokoi się umysł, napełni się serce. Będzie cicho. Będzie łagodnie. i może to być coś najprostszego pod słońcem dobrze gdy będzie to coś najprostszego #2. czas biegnie bardziej we mnie niż w świecie wokół mnie. Zwalnia i nasyca, gdy pielęgnuję więzi z Bogiem, z samym sobą, z innymi, ze światem, który ze wszystkich stron mnie dotyka. Wtedy czas jest przyjacielem. a jego upływ - niesie ukojenie. Przyśpiesza jednak i dręczy, kiedy przywiązują mnie moje liczne bezsensy i kiedy nasycam tylko głowę, a nie serce. Biegnie rozpaczliwie i chaotycznie, gdy tracę kontakt z własnym sercem. wtedy czas staje się wrogiem, a jego upływ - niesie lęk. #3. nasze wnętrze nie ma chyba takiego tempa, jak my. Może jesteśmy podobni do wytrenowanego biegacza, który ciągnie za sobą dziecko, które wolałoby się zatrzymać, spacerować, podbiegać i zawracać. Nasze serce nie jest takie szybkie, jak nasze życie. I nie jest takie szybkie, jak nasz umysł. Gdyby tak przynajmniej raz na dobę, cały dzień raz na tydzień - maszerować beztrosko w dziecięcym tempie serca... #4. gdy wiesz, że ukończyłeś pewien etap i wzrost jest tylko w pozostawieniu go i pójściu dalej - upływ czasu jest błogosławieństwem. Więzieniem jest wtedy, gdy wszystkie zegary i kalendarze mówią Ci, że upływa, podczas gdy Twoje wnętrze mówi Ci, że czas stanął, że coś się w tobie złamało i nie dojrzewa, nie rośnie.

Poprzedni

krótki tekst o pokorze

Następny

moralne życie nie wystarcza