paradoksy szczęśliwości

1. Kto zrealizuje w swoim życiu dokładnie cały swój plan. Ten nie zaznał nigdy nadziei. 2. Chwile lęku uczą cierpliwości dla zalęknionych. Chwile niepokoju pozwolą zrozumieć zatroskanych. Tydzień grypy rozszerzy serce na leżących w szpitalu. Wieczory pełne samotności zmienią się w łaskę współczucia. A może więc smutek leży obok radości - kamień przy kamieniu. Równoważne fundamenty drogi do szczęścia. 3. Dzieląc się z Tobą herbatą, będę miał jedną herbatę mniej. Ale bez Ciebie, nawet ta jedna zaoszczędzona przecież nie ma żadnego smaku. Jeśli oddam Ci "moją" godzinę. Zyskam coś nieskończenie większego: "naszą" godzinę. Jeśli kupię Ci prezent. Być może stracę trochę pieniędzy. Zyskam jednak najcenniejszą w świecie myśl. Że się uśmiechniesz. Tracić dla Ciebie, to zyskać. 4. Dzień pełen relaksu i czasu dla siebie, potrafi czasem zadławić bezradnością i pustką. Dzień zmęczonego od kochania serca i ciała, które już półżywe kładzie się do łóżka. Taki właśnie dzień bywa przedsionkiem Nieba. 5. Kto doszedł do wszystkiego sam. Ten pozbawiony jest radości słodkiej wdzięczności. Pełna niezależność utrudnia oddychanie. 6. Możemy nie zaznać planowanego szczęścia na wymarzonej podróży na drugi koniec świata. I może nas spotkać nagła, niewytłumaczalna radość tuż za progiem własnego domu. W drodze do warzywniaka. 7. Nasze życie byłoby przepojone miłością, gdybyśmy przestali być wybredni. Przebierając w ludziach. Przebierając w czasie. Przebierając w sytuacjach. Przebierając w warunkach. 8. Kto jeszcze nie umarł, jeszcze nie żyje*. (*copyright: Pismo Święte)

Poprzedni

perspektywy

Następny

krótki tekst o pokorze